Zazwyczaj to wychowawcy zapraszają młodzież na zajęcia, podsuwając jej pomysły na to, jak być kreatywnym, zrobić „coś z niczego”. Tym razem było inaczej. „Słodką integrację” zaproponowała młodzież. Bo w naszej Bursie nie wystarczy tylko mieszkać i uczyć się, ale trzeba też umieć „złapać oddech” i spędzić czas radośnie oraz „na słodko”. Jak to zrobić ? Odpowiedź jest prosta, a zwłaszcza dla Nikoli Gil, która postanowiła ugościć przepysznym tortem swoje koleżanki z pokoju, chętnych na łakocie kolegów oraz wychowawców i Annę Sadaj – Łaszewicz – Wicedyrektor szkoły. Nie były to niczyje urodziny ani święto, po prostu chęć spędzenia wspólnego czasu przy filmie i smacznej degustacji ciasta. A sekretem pysznego tortu – jak powiedziała Nikola- są gęsie jaja, z których upiekła biszkopt, przekładając go czekoladowym kremem, według sekretnego przepisu babci i cukrowe pianki, które zastąpiły dekoracyjny lukier. Nie zabrakło czekoladowych ciasteczek, owoców i złotych płatków wykorzystanych do dekoracji tortu. W jej ślady poszła Wiktoria Piątek, która przygotowała z mamą sernik na zimno z truskawkową galaretką.
Wypieki były smakowite – o czym zapewniła m. in. wychowawczyni – Małgorzata Lasek, a pochwaliła je Wicedyrektor Szkoły. Wychowanki poinformowały, że ucztowały już przy przepysznych naleśnikach, przygotowanych przez ich koleżankę z pokoju – Alicję Orfin, a w planach mają kolejne kulinarne pomysły: np. dania azjatyckie.
Takie inicjatywy młodzieży zawsze radują ich nauczycieli i świadczą, że młodych ludzi stać na bezinteresowność i działanie w realnym świecie, a nie tylko wirtualnym. No i komputerowego tortu nie da się zjeść.








